Codzienność potrafi zamienić się w pułapkę, nawet jeśli z zewnątrz wszystko wygląda zupełnie zwyczajnie. Praca, dom, dzieci, obowiązki i kolejne zadania do wykonania wypełniają każdy dzień, aż w pewnej chwili zaczyna brakować miejsca na człowieka, który ma to wszystko udźwignąć. W powieści „Przypływ” Małgorzata Bloch opowiada o kobiecie, która postanawia wreszcie zatrzymać się i wyjechać, nie wiedząc jeszcze, że nadmorski dom skrywa tajemnicę sięgającą czasów wojny.
Kiedy człowiek znika we własnym życiu
Bohaterka powieści ma czterdzieści trzy lata, rodzinę, pracę i dom, w którym każdy dzień przynosi kolejne obowiązki. Wstaje przed świtem, przygotowuje dzieci do szkoły, organizuje zakupy, pilnuje rachunków i próbuje sprostać wymaganiom zawodowym. Potrafi planować, przewidywać i rozwiązywać problemy, ale coraz trudniej przychodzi jej zadbanie o własne potrzeby. Nawet chwila spokoju przy porannej kawie okazuje się luksusem, który można jej odebrać jednym komentarzem.
Małgorzata Bloch pokazuje wyczerpanie, które nie musi zaczynać się od jednego dramatycznego wydarzenia. Narasta powoli, w powtarzalności dni, w drobnych ustępstwach i przekonaniu, że jeszcze tylko trzeba coś zrobić, komuś pomóc, coś uporządkować. Bohaterka przyzwyczaiła się do bycia osobą, na której można polegać, lecz z czasem jej odpowiedzialność zaczyna oznaczać samotne dźwiganie ciężaru, który powinien być dzielony z innymi.
Szczególnie dotkliwe okazuje się poczucie winy. Kiedy próbuje odmówić, odpocząć lub poprosić o pomoc, natychmiast pojawia się myśl, że kogoś zawodzi. W ten sposób nawet świadomość własnego zmęczenia nie wystarcza, by coś zmienić. Bohaterka wie, że potrzebuje oddechu, ale długo nie potrafi przyznać sobie do niego prawa.
Jej decyzja o wyjeździe nie jest więc kaprysem ani romantyczną zachcianką. Stanowi próbę przerwania mechanizmu, w którym troska o wszystkich stopniowo doprowadziła do zaniedbania samej siebie. Nadmorski dom staje się przestrzenią, w której bohaterka może po raz pierwszy od dawna wsłuchać się w siebie. Nie oznacza to jednak, że jej pobyt będzie jedynie czasem wyciszenia. Przypływ ma własną historię, a jego przeszłość zaczyna stopniowo odsłaniać się przed nową mieszkanką.
Małgorzata Bloch i opowieści z pogranicza
Małgorzata Bloch jest autorką powieści obyczajowych i grozy. Samodzielnie wydała książki „On”, „Zemsta” oraz „Tajemnica jeziora”, a także zdobyła III miejsce w konkursie literackim „Echo Słów”. Prowadzi autorski projekt „Z pogranicza”, poświęcony literaturze, pisaniu i codzienności twórczej. Mieszka w Koninie.
„Przypływ” łączy zainteresowanie ludzkimi emocjami z tajemnicą, historią i tym, co wymyka się racjonalnym wyjaśnieniom. To opowieść o kobiecie, która musi na nowo rozpoznać siebie, ale również o przeszłości, która nie przestaje istnieć tylko dlatego, że upłynęło wiele lat.