Shinrin-yoku – musisz poznać!

Pamiętam kiedy pierwszy raz poczułam zachwyt nad potęgą przyrody. Wyjazd na wycieczkę szkolną w góry. Polskie Tatry. Nie pamiętam nawet, co dokładnie tam robiliśmy i co zwiedzaliśmy. Ale jedno uczucie wbiło mi się w serce, mózg, ręce, nogi i płuca. Te słupy zwaliły mnie z nóg! Po długiej podróży przez polskie równiny, powoli docieraliśmy do…

Ludzie – Żywioły. Jaki drzemie w Tobie?

Co się ze mną dzieje? Kolejny raz czuję, że płonę. Gniew zaraz wybuchnie i spali wszystko, na co pracowałam i na czym mi zależy. Boje się swojej nieobliczalności. Nie chcę o tym z nikim rozmawiać, bo każdy uzna, że przesadzam. Nie lubię zawracać innym głowy swoją sinusoidą emocji. Już sam fakt rozmowy na temat moich…

W poszukiwaniu równowagi

Nie ma jednej drogi do równowagi. Ale jest taka jedna, której możesz spróbować i ty. W każdych warunkach. I zawsze. Pomiędzy „ma się dziać” a nic się „nie dzieje” Bywa tak, że pomimo planu i podejścia zadaniowego do napisania – nic się nie dzieje. Jest postanowienie pisać 500 słów opowiadania czy książki. Artykuł w szkicu…

Ptak ze skrzydłami z roweru, czyli o malowaniu

Właściwie każdy obraz jest opowieścią o moim odbiorze świata. Jest moim pamiętnikiem. Każdy chętny znajdzie coś dla siebie. Chcesz wiedzieć więcej o malowaniu? Malowanie i skąd ta miłość Gdy byłam młodą dziewczyną, jeszcze w podstawówce, na myśl i pytania, kim chcesz być gdy dorośniesz, widziałam siebie w roli malarki. I to nie tak, że przedstawiałam…

Zapiski w poszukiwaniu sensu i spełnienia – PRZYTULIĆ SIEBIE

NIEKORZYSTNY BILANS I WEWNĘTRZNE POMIESZANIE Zgiełk świata znów zaprowadził ją na peryferia, gdzie stawała się ledwie słyszalna dla siebie samej. Nie lubiła tego stanu. Niezmiennie jednak, jakby na mocy niewytłumaczalnych sił wciąż coś ją doprowadzało w ten sam kozi róg, w sytuację bez wyjścia. Roztrząsania dotyczące gier umysłu, zapętlonej melodii jaką tylko świadomy i uważny…

Pasja czyni wolnym

Pasja przybiera różne formy. Jak niekończąca się paleta kolorów. Ma różne odcienie, tony i możliwe kompilacje zdarzeń. Poprzez działania najczęściej ukierunkowane na tworzenie siebie od nowa, na stawanie się coraz lepszą wersją samego siebie, poznajemy się lepiej. Możemy doskonalić swoje mocne strony, uczyć się nowych rzeczy, pokonywać swoje słabości. Nieważne co robisz, uprawiasz sport, masz…

Wartości – abstrakcja czy konkret?

„Lanie wody”, „marketingowy bełkot” i „tego nikt nie czyta” – takie stwierdzenie słyszałam najczęściej mówiąc o tożsamości marki i marketingu wartości. Dlaczego mnie to nie dziwi? „Efekt niespokojnych nóg” a realne wartości Ile razy czytaliśmy na stronach internetowych i w ulotkach reklamowych, że wartością firmy jest jakość, profesjonalizm i …to trzecie ulubione słowo – pomóżcie…

Zapiski w poszukiwaniu sensu i spełnienia – CISZA I RANA

CISZA Cisza – ten odrzucony przedwcześnie kamień węgielny na którym można było oprzeć całe życie. Wielu ludzi nie dopuszcza ciszy do siebie w ogóle. Żyją w hałasie i biorą go za dobrą monetę – całkowicie zatracając siebie. Nie rozróżniają co jest ich własne, a co jest w nich kwestią częstotliwości fal, które ich bezwiednie niosą….

Moje blogowanie od zera do kobiety wartej milion

Od kilku lat myślałam o założeniu bloga. I tak myślałam i myślałam i na tym to zakładanie się kończyło. Pewnego razu jednak skończyło się inaczej i powstał. Pojawiały się co i rusz w mojej głowie jakieś tematy „ni z gruchy ni z pietruchy”. A to dlatego, że taka właśnie jestem. Tyloma obszarami w życiu się…

Zapiski w poszukiwaniu sensu i spełnienia – NIĆ ARIADNY

NIĆ ARIADNY Cisza z właściwą sobie subtelnością powoli wprowadzała ład w odczuwanie dziewczyny, darując jej nowe siły. Ta nadal jednak pozostawała wprawna w nieśmiałości, w lęku, ze słabą spirometrią. Tak jakby tlenu nie chciała zbyt wiele brać z atmosfery, bądź miejsca zbyt wiele zabierać. Wydawało się, że żyje na styku dwuznaczności, nieoczywistości. Życiowo przygarbiona, zatrzymana…

„ŚWIT” – o powietrzu w kolorze złota w delcie Nilu

Mieszkam w Matce Świata, na wyspie w delcie Nilu, przy ulicy Hassan Assem. Choć to pierdolenie, z tą matką. Pławienie się w płodowych wodach względnie izoluje od dźwięków otaczającego świata. A to w warunkach Kairu rzecz niewykonalna. Gdy budzę się w sypialni na wprost salonu, drapiąc się po pępku czy po głowie, słyszę to miasto:…

DZIEŃ W HURGHADZIE – cz. 2

Wypytuje mnie Tiger o Polskę, o powód mojego przybycia, o plany. Nie przestaje się uśmiechać, dopóki nie wyjawię mu celu mojej wędrówki. Milknie, gdy mówię o dzielnicy Zamalek, w Kairze. Pyta, czy jestem z ambasady, a jego oczy robią się czujne i smutne. Głos nabiera agresywnej nuty. „Nie”, odpowiadam. Nauczycielka. Oddycha jakby z ulgą i…