Rozmowa z Moniką Justyną Olszewską przybliży nam kulisy powstawania tej magicznej książki oraz rzuci światło na to, jak literatura może stawać się mostem do głębszego porozumienia i radości z dzieckiem.
Agnieszka Mlicka-Ezooneir: Dzisiaj rozmawiam z Moniką Justyną Olszewską, autorką „Wierszowanych Bajeczek” – wyjątkowej książki dla dzieci, która zapewnia cudowny wieczorny rytuał czytelniczy i staje się pretekstem do niezapomnianej zabawy. Te krótkie, wierszowane opowieści bardzo przyciągają uwagę najmłodszych i stają się inspiracją do wspólnych teatrzyków, układów tanecznych. Wiem coś o tym, bo byłam z autorką na dwóch spotkaniach z najmłodszymi. W tych czasach nie każdy potrafi zainteresować dzieci do zabawy, która nie zawiera cyfrowych atrakcji. Zawarte w książce „Wierszowane Bajeczki” obrazki wypełnione są kolorami i bardzo przyjemnymi w odbiorze ilustracjami. Format A4 i solidna oprawa sprawiają, że książka ta jest nie tylko piękna, ale i trwała, gotowa na wiele wspólnych wieczorów z bajkowymi przygodami.









Jako autorka zachęcasz do ekspresji przy czytaniu poprzez gesty, miny i modulację głosu. Jakie techniki czytania polecasz rodzicom, aby w pełni cieszyć się wspólną zabawą z dzieckiem?
Aby skupić uwagę dziecka polecam czytanie dynamiczne z modulacją głosu, gestykulacją, wyrażaniem twarzą emocji. Małe dziecko lubi zadać pytanie w trakcie słuchania lub popatrzeć na obrazki. Pozwólmy mu na to, na jego tempo przyswajania informacji, możemy przerwać dalsze czytanie, gdy dziecko wyrazi zainteresowanie jakimś fragmentem i samo zaczyna opowiadać. O to właśnie chodzi, żeby pobudzić dziecka kreatywność i wyobraźnię. Pozwólmy dziecku wybrać bajeczkę z książki, na którą akurat ma ochotę, lub wylosować przez otwarcie na danej stronie. Z dziećmi, które już same potrafią czytać, możemy czytać na zmianę, dzielić tekst na role. Sama lubię taką formę czytania z moim synem. Można to zobaczyć na filmiku poniżej 🙂
Czy istnieją konkretne przykłady, jak rodzice mogą wykorzystać te bajeczki do rozwijania kreatywności swoich dzieci?
Oczywiście, że tak. Są bajeczki, które mogą być inspiracją do stworzenia zabawy, przedstawienia, teatrzyku. Można rysować postacie z bajeczek, lepić z plasteliny czy gliny. Można dalej zgłębiać informacje o zwierzątkach, poszukać żuczka czy ślimaka na spacerze, wypatrywać pierwszego wiosennego motyla.
Zajączek dba o czystość w lesie a jednocześnie w domu jest okropnym bałaganiarzem – pytanie do dziecka może brzmieć: „Może wspólnie posprzątamy twoje zabawki?” Może też w zabawny sposób pokazać jak potyka się o przedmioty porozrzucane po podłodze, tak jak zajączek w bajce.
W bajce „O ślimaczku wędrowniczku” główny bohater wędruję i spotyka inne zwierzątka. Żuczek jest roztargniony i nie daje dojść ślimaczkowi do słowa. Biedronka jest troskliwą mamą, króliki mają własny biznes – gospodę, a sowa, jak to sowa zawsze skora udzielić mądrej rady. Bajka jest krótka, ale może być początkiem wspólnej kreacji kolejnych historii każdego ze zwierzątek.
Osobiście bardzo lubię bajeczkę: „Owocowy ogród”, bo opiera się na moich doświadczeniach z dzieciństwa. Podczas letnich spotkań z dziećmi w przedszkolach przynoszę ze sobą koszyk pełen owoców. Dzieci zgadują ich nazwy, segregują na te, które pojawiły się w bajeczce i te których tam nie było. Rozmawiamy o ulubionych smakach i o tym, że fajnie jest też spróbować czegoś nowego.
To świetne pomysły! Proste ale bardzo kreatywne!
Wspólne czytanie to coś więcej niż tylko wypowiadanie na głos kolejnych zdań. To wzajemna uważność. Nie tylko na treść, ale na siebie nawzajem. To obserwacja co nas interesuje, co pobudza do zadawania pytań, co bawi a co wzrusza. Wspólne czytanie pomaga lepiej poznać siebie nawzajem, pobyć chwilę razem bez innych zewnętrznych bodźców. Dziecko też jest ciekawe swojego rodzica, już zna go jako opiekuna, wie jak zachowuje się podczas codziennych obowiązków, ale chce poznać go głębiej jako człowieka.
Oprócz wspólnej zabawy i zacieśniania więzi, bajki mają też inne istotne role, prawda?
Dzieci przeżywają emocje razem z bohaterami bajek. Ważne jest pokazanie różnorodności zachowań i ich konsekwencje. To daje dziecku możliwość wyboru co ono by zrobiło w danej sytuacji.
Inną rolą bajek jest wzbudzanie ciekawości, poszerzanie swoich horyzontów. Bajka „Miś obieżyświat” może być zachętą zaangażowania dziecka do wspólnego planowania wyjazdów, zainteresowania odkrywaniem nowych miejsc, poznawania kultury. Uważam, że dzieci powinny być zapraszane do wspólnego planowania, powinny mieć szansę się wypowiedzieć, a nie tylko być stawianym wobec wyborów rodziców.
Bajka o żuczku świetnie obrazuje, że czasem trudno opanować emocje, a wtedy następuje chaos, utrudniona jest komunikacja z otoczeniem.
Bajeczka o kotku jest doskonałym wstępem do pogadanki jak zadbać o zwierzątko w domu, co znaczy być za kogoś odpowiedzialnym, i że miłość nie polega na nieograniczonym dogadzaniu komuś.
Bajka o gepardzie ma głębszy przekaz zarówno dla dziecka jak i rodzica. Pokazuje, że może pojawić się ktoś, kto będzie chciał nas wciągnąć w swoje niecne plany. Należy być uważnym kto i co nam szepcze do ucha. Uczy postawy asertywnej i tego, by być wiernym sobie.
Bajki do czytania przed snem to przestrzeń otulenia spokojnym głosem, wyciszenia, roztoczenia elementu magii i fantazji. Niesforne lwiątka nie chcą spać, rozpiera je energia i pomysły na zabawę – w końcu i one się zmęczą i ułożą do snu razem z małym czytelnikiem.
Wiem, że masz spory odzew od rodziców i opiekunów, którzy dzielą się tym, jak kreatywnie spędzili czas z dziećmi dzięki „Wierszowanym bajeczkom”. Możesz podać przykłady historii o tym, jak wykorzystali te bajeczki do nauki przez zabawę?
To prawda, bajeczki bawią ale i uczą. Oto przykłady tego, jak je kreatywnie wykorzystać:
- nauka jakie mamy pory roku,
- jak się nazywają pierwsze wiosenne motylki,
- jakie smakołyki rosną w ogrodzie latem,
- jak odpowiedzialnie opiekować się zwierzątkiem,
- wraz ze spadającymi jesiennymi listkami uczymy liczyć do dziesięciu,
- gdzie mieszkają niedźwiedzie polarne,
- jak nazywa się legowisko niedźwiedzia na czas snu zimowego,
- uczymy się dbać o porządek w mieszkaniu, sprzątamy las.
Kilka historii prosto od rodziców:
„Synek – już teraz niespełna czterolatek, niezmiennie prosi o przeczytanie „Misia Obieżyświata”, przy którym chętnie wymyśla kolejne przystanki podróży bohatera. Zaraz po Misiu, obowiązkową pozycją jest „Nieproszony gość”, który nawiedził ulubione zwierzę synka – geparda. Ja czytam – a on liczy ile śladów łapek gepard pozostawił w książce”.
„Szczególnie zapadła nam w pamięć opowieść o motylkach cytrynkach, obie kochamy motyle, ale też obie uwielbiamy chodzić na spacery do lasu. Kiedy wybieramy się na nasze piesze wędrówki, Maja zawsze wypatruje żółtych motylków. Zastanawia się czy te motylki najadły się cytrynek, pyta gdzie zgubiły swoje wzorki, gdzie są motyle gdy leży śnieg. Dodatkowo wiersz jest dość krótki, co w przypadku dziecka w wieku córki jest zdecydowanym plusem, bo jest w stanie skupić się na samym wierszu w całości”.
„Wierszyki nie tylko bawią, ale też uczą. Przekazują ważne życiowe wartości w lekki i przystępny sposób”.
Jakie są główne tematy poruszane w książce i jak mogą one wspierać rozwój dziecka?
Książka podzielona jest na trzy części: bajki o zwierzętach, wiersze o porach roku oraz bajki na dobranoc. Każdy z tych działów oferuje coś wyjątkowego. W części pierwszej, ale nie tylko, poznajemy różne zachowania, emocje, postawy bohaterów i konsekwencje za tym idące. Sekcja o porach roku uwrażliwia na piękno otaczającego świata, ale też przedstawia sytuacje z życia wzięte. Sama pamiętam jak nie lubiłam się zimą grubo ubierać, gdzie kolejne warstwy krępowały ruchy a sweter „gryzł”. Powspominajmy z dziećmi czasy swojego dzieciństwa. Jeśli chodzi o skakanie po kałużach, to chyba nic się nie zmieniło, nadal dzieci to kochają. Bajki na dobranoc to nieodzowny rytuał i dzieci zawsze na to czekają. Polecam odciągnąć dziecko od telewizora czy telefonu wieczorową porą, aby ograniczyć już bodźce przed snem i przeczytać lub samemu opowiedzieć bajkę. Nasz ciepły i spokojny głos niosący odpowiednie słowa otuli i ukołysze do snu.
Warto wspomnieć, że jesteś wszechstronną i kreatywną osobą. Piszesz na zamówienie opowiadania i bajki oraz masz kanał na YouTube. Opowiedz o tym.
Zapraszam na mój kanał na YouTube: Mleko, kawa i baja.
Są tam wiersze i bajki dla dzieci, ale też opowiadania uniwersalne, dla każdego. Właśnie założyłam fanpage „Na fali słowa”. Jeśli chcesz podarować komuś wyjątkowy prezent, wyrazić swoją wdzięczność, płynące z serca życzenia, kogoś pożegnać lub powitać, gdy nie wiesz jak coś powiedzieć wprost – opowiedzmy to razem poprzez wiersz, opowiadanie, bajkę, tekst do twojej piosenki. Dla twojej historii, dla jej głębi, dla uczuć, które trudno ubrać w słowa.
Oprócz książek dla dzieci, specjalizuję się także w spersonalizowanych życzeniach na każdą okazję: urodziny, imieniny, ślub, narodziny dziecka, baby shower, pożegnanie osoby z pracy, przejście na emeryturę, ważna rocznica pracownika, podziękowania, na dzień matki (ojca, babci, dziadka), nowy etap życia: zakończenie studiów, przeprowadzka.
Napisz do mnie. Opowiedz mi, co chcesz powiedzieć. Ja znajdę do tego słowa.

Monika Justyna Olszewska
Email: monikaols@op.pl
Facebook: Monika Justyna Olszewska – Na fali słowa
YouTube: Mleko, kawa i baja.
.